Od 1 września 2018 roku nasze szkoły weszły w skład nowej placówki – Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Mrągowie. Adres nowej strony internetowej: https://www.ckziumragowo.pl/.

Zespół Szkół Zawodowych w Mrągowie

» » Człowiek, który odkrył zbrodnię katyńską

Człowiek, który odkrył zbrodnię katyńską

Opublikowano: piątek,

23 marca 1989 roku Leszek Adamczewski w artykule „Na trasie pociągu 2005” jako pierwszy opisał wspomnienia Teofila Rubasińskiego. Przez lata nie można było w gazetach pisać prawdy o zbrodni katyńskiej. Na początku 1989 roku czuło się, że w Polsce nadchodzą wielkie zmiany i cenzura puściła do druku do ten tekst.

Teofil Ryszard Rubasiński urodził się jako Teofil Dolata 6 lutego 1922 roku w Bytkowie pod Poznaniem. W 1940 roku został przymusowo włączony do ekipy robotników wykonujących prace remontowe na kolei. Rok później po ataku Niemiec na ZSRR oddelegowano go do prac na trasie kolejowej Witebsk-Smoleńsk. Został członkiem załogi pociągu budowlanego Bauzug 2005-M.

Na początku 1942 roku pociąg budowlany na kilka tygodni zatrzymał się w miejscowości Kozie Góry. Któregoś dnia Dolata spotkał koło torów Polkę z Brześcia nad Bugiem, która była żoną miejscowego kolejarza. Kobieta opowiedziała o tysiącach polskich oficerów, którzy zostali zamordowani w pobliskim lesie. Dolata nie mógł w to uwierzyć. Kolejnego dnia kobieta przyszła ponownie. Przyniosła ze sobą czapkę wojskową polskiego porucznika piechoty. Jeden z Polaków przewożonych na egzekucję do lasu katyńskiego wyrzucił ją z pociągu.

Dolata wraz z Janem Wachowiakiem i Zygfrydem Musielakiem postanowili sprawdzić to, co opowiedziała kobieta. Wzięli ze sobą łopatę. W Lesie Katyńskim, w niektórych miejscach ziemia była wybrzuszona. Zaczęli kopać i szybko dotarli do zwłok żołnierza w błękitnym płaszczu. Nie był to polski mundur, prawdopodobnie należał do łotewskiego żołnierza.

Las był ogrodzony płotem, przed wojną znajdował się tu ośrodek NKWD. W pobliżu wejścia spotkali starszego człowieka, który zaprowadził ich w inne miejsce. Znowu zaczęli kopać i tym razem znaleźli szczątki żołnierzy w polskich płaszczach wojskowych. Ofiary miały ręce skrępowane drutem na plecach. Rosjanin twierdził, że w lesie zakopano trzy tysiące zwłok. Następnego dnia wrócili liczniejszą grupą i postawili brzozowy krzyż.

Na przełomie marca i kwietnia w Lesie Katyńskim pojawił się jeszcze jeden krzyż. W składzie polskiej załogi pociągu byli także przedwojenni bezrobotni, którzy mieli lewicowe poglądy i sympatyzowali z Sowietami. Nie przyjęli oni do wiadomości relacji kolegów. Twierdzili, że są to wymysły hitlerowskiej propagandy. Po kilku dniach ta grupa wybrała się do lasu. Wtedy stanął jeszcze jeden krzyż.

Kiedy pociąg Bauzug 2005-M opuścił rejon Smoleńska, Dolata uciekł i z zamiarem udania się do Warszawy. Po dotarciu do stolicy zdobył kontakt z przedstawicielami Armii Krajowej. W grudniu 1942 roku zdał relację ze swojego odkrycia władzom Polski Podziemnej. Było to kilka miesięcy przed nagłośnieniem sprawy przez hitlerowską propagandę. Dolata wstąpił wtedy w szeregi Armii Krajowej. Niemcy uznawali go za dezertera frontowego wojska niemieckiego i intensywnie go poszukiwali, dlatego zmienił tożsamość. Zdobył dokumenty na nazwisko Władysław Kaczmarek. Po roku zaczął się posługiwać nazwiskiem Teofil Ryszard Rubasiński. Uchroniło go to także przed powojennymi poszukiwaniami NKWD.

W październiku 1944 roku został żołnierzem Ludowego Wojska Polskiego i wstąpił do frontowej szkoły oficerskiej. W grudniu otrzymał stopień podporucznika. Do końca wojny walczył w 2 Armii Wojska Polskiego. W komunistycznej Polsce zbrodnia katyńskiej była fałszowania i zatajania. Rubasiński był poszukiwany przez Rosjan, jednak nie znali oni jego nowego nazwiska. Teofil Ryszard Rubasiński zmarł 28 kwietnia 2013 w Poznaniu.

W 1942 roku Polacy o swoim odkryciu poinformowali kierownika pociągu. O sprawie dowiedzieli się Niemcy z pobliskich jednostek wojskowych i lokalnych władz okupacyjnych. Nikt z nich się tym specjalnie nie zainteresował. Niemieckie prace ekshumacyjne rozpoczęły się prawie rok później. 13 kwietnia 1943 roku berlińska rozgłośnia radiowa poinformowała o odnalezieniu dziesięciu tysięcy zwłok rozstrzelanych przez NKWD polskich oficerów.

Czytelnia online