Od 1 września 2018 roku nasze szkoły weszły w skład nowej placówki – Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Mrągowie. Adres nowej strony internetowej: https://www.ckziumragowo.pl/.

Zespół Szkół Zawodowych w Mrągowie

» » Milionerzy z Armii Krajowej

Milionerzy z Armii Krajowej

Opublikowano: niedziela,

Akcja „Góral”

75 lat temu żołnierze Kedywu Armii Krajowej w centrum Warszawy uprowadzili samochód z pieniędzmi o wartości prawie 105 milionów okupacyjnych złotych. Akcja ta uważana jest za jedną z najlepiej przeprowadzonych akcji podziemia w okupowanej Polsce, a nawet całej Europie.

Armia Krajowa była największą podziemną armią w całej okupowanej Europie. Jedną z największych bolączek tej organizacji były problemy z pozyskaniem środków finansowych na prowadzenie działalności. Wiosną 1942 roku podczas rozmowy kapitana Emila Kumora „Krzysia” z generałem Stefanem Roweckim „Grotem” wysunięty został nowy pomysł na zdobycie pieniędzy, które miały zostać pozyskane na drodze akcji bojowej z kontrolowanego przez okupanta warszawskiego oddziału Banku Emisyjnego.

Początkowo rozważano możliwość przeprowadzenia ataku na skarbiec banku, jednak ostatecznie zdecydowano się na uderzenie podczas transportu pieniędzy. Od stosowanych w okupowanej Polsce banknotów o nominale 500 zł akcja otrzymała kryptonim „Góral”. Do realizacji zadania wyznaczono Oddział Specjalny Komendy Głównej AK „Osa”. Przygotowania trwały prawie rok. Niestety, w czerwcu 1943 roku w warszawskim kościele św. Aleksandra Niemcy aresztowali ponad dwudziestu żołnierzy Oddziału Specjalnego. 30 czerwca w ręce hitlerowców dostał się także generał „Grot”. Mimo przeciwności postanowiono nie przerywać przygotowań do akcji „Góral”.

Dużą rolę podczas organizowania akcji odegrali dwaj pracownicy banku – Ferdynand Żyła „Michał I” oraz Jan Wołoszyn „Michał II”. Dzięki nim żołnierze AK znali obowiązujące w banku procedury, szczegóły dotyczące transportów pieniędzy i ich zabezpieczaniu. Pod koniec lipca 1943 roku „Michał II” przekazał informację o transporcie 50 milionów złotych w dniu 5 sierpnia. W wyniku nieporozumienia uderzenie nie doszło do skutku. Kolejny transport miał odbyć się 12 sierpnia.

Aby zwiększyć poziom zabezpieczeń, konwoje z Banku Emisyjnego odbywały się trzema różnymi trasami i do końca nie było wiadomo jaki kierunek obowiązuje danego dnia. Latem 1943 roku trwał remont mostu Poniatowskiego i odpadł jeden z wariantów. Żołnierze AK z grupy uderzeniowej nie byli w stanie przygotować dwóch równoległych zasadzek, dlatego użyto podstępu. W okolicy ulicy Miodowej upozorowano prace drogowe i ustawiono znaki informujące o zakazie wjazdu. Samochód z pieniędzmi musiał skierować się na ulicę Senatorską.

Uderzenie zostało przeprowadzone w sposób perfekcyjny. Atak trwał dwie i pół minuty. Zginęło sześciu Niemców z eskorty oraz kolejnych trzech przypadkowo przebywających się w rejonie uderzenia. Straty po stronie polskiej to dwóch rannych żołnierzy. Polskie podziemie zdobyło ponad 106 milionów złotych. Odwrót z miejsca ataku przebiegł bez żadnych problemów. Podczas akcji zginęło także trzech polskich pracowników banku, dlatego Niemcy początkowo uważali, że był to pospolity napad rabunkowy.

Władze Banku Emisyjnego podlegały bezpośrednio generalnemu gubernatorowi, dlatego śledztwo mające wykryć sprawców było prowadzone przez funkcjonariuszy Geheime Staatspolizei z Krakowa. W efekcie warszawski oddział policji bezpieczeństwa lepiej znający lokalne warunki zupełnie stracił zainteresowanie w odzyskaniu pieniędzy. Pojawiły się plakaty i ogłoszenia w prasie informujące o wysokich nagrodach pieniężnych dla osób, które pomogą w wykryciu sprawców ataku. Stały się one przedmiotem żartów Warszawiaków, np. na obwieszczeniach doklejano polski papieru z tekstem: „Dajemy 10 milionów złotych za wskazanie następnego, podobnego transportu”.

Wprowadzenie zdobytych pieniędzy do obiegu było łatwe dzięki działalności komórki konspiracyjnej w banku. Dzięki podmianie pieniędzy, w transporcie znajdowały się banknoty z różnych emisji i wskazanie serii, która w całości została przejęta, nie było możliwe.

Słownik synonimów - gdy ci słowa zabraknie