Zespół Szkół Zawodowych w Mrągowie

» » Obrona Zbaraża

Obrona Zbaraża

Opublikowano: wtorek,

„Ja, książę Jeremi Wiśniowiecki, wojewoda ruski, pan na Łubniach i Wiśniowcu, przysięgam tobie, Boże żywy, w trójcy świętej jedyny, jako wznosząc tę szablę przeciw hultajstwu dopóty jej nie złożę, dopóki Ukrainy nie uspokoję, i buntów chłopskich we krwi nie utopię! Tak mi dopomóż Bóg!” –– Wiśniowiecki na wieść o buncie, film „Ogniem i mieczem”.

Podczas powstania Chmielnickiego, 10 lipca 1649 roku, rozpoczęła się obrona Zbaraża przed wielką armią kozacko-tatarską. Faktycznym dowódcą obrony był wojewoda ruski książę Jeremi Wiśniowiecki. Twierdzy broniła polska załoga, chorągwie Wiśniowieckiego oraz oddział doświadczonej najemnej piechoty niemieckiej. Było to łącznie około piętnastu tysięcy ludzi. Szeregi przeciwników były zdecydowanie liczniejsze – 70 tysięcy Kozaków na czele z Bohdanem Chmielnickim oraz 40 tysięcy Tatarów pod dowództwem chana krymskiego Islama III Gireja. Zbaraż był nowoczesną i doskonałą twierdzą, jednak fortyfikacje były zbyt małe, aby pomieścić wszystkich obrońców. Wojsko musiało okopać się przed murami fortecy.

Polacy skutecznie odpierali kolejne szturmy, a nawet organizowali udane działania zaczepne, jednak po kilku tygodniach zaczęło brakować amunicji i żywności. 17 lipca na odsiecz ruszyła spod Lublina polska armia pod osobistym dowództwem króla Jana Kazimierza. Do króla dotarło kilku posłańców ze Zbaraża, m.in. husar Mikołaj Skrzetuski, którzy przedstawili trudną sytuację obrońców.

Na wieść o zbliżających się oddziałach na czele z królem, Chmielnicki i chan Islam Girej z większością swoich sił udali się naprzeciw i osaczyli armię królewską pod Zborowem. Dwudniowa krwawa bitwa nie zakończyła się rozstrzygnięciem. Podjęto rokowania.

Kanclerz wielki koronny Jerzy Ossoliński z pomocą ogromnego haraczu przekonał chana Islama Gireja do zawarcia rozejmu. Chan Krymski zmusił Chmielnickiego do ugody z królem. Całkowite rozbicie Polaków nie leżało w interesie Tatarów, ponieważ wzmocniłoby zbyt mocno Kozaków. 17 sierpnia podpisano ugodę zborowską, która tak naprawdę nie zadowoliła żadnej ze stron. Niecałe dwa lata później spotkały się one w kolejnej bitwie – starciu pod Beresteczkiem.

Czytelnia online